Witaj, zaloguj się tutaj
jeżeli nie masz jeszcze konta
Zaproś swoich znajomych do
i zbieraj punkty na swoim koncie

akceptujemy:

Komentarz

Tasiemiec powraca
2009-09-17

Piłka nożna
dlk

Zaczyna się znowu. Nareszcie! Albo - niestety! Zakupiono właśnie kolejny pakiet odcinków serialu pod tytułem S jak Selekcjoner. Ścieżkę muzyczną ma ponoć napisać Seweryn Krajewski, zaś głosu użyczy sam Zbigniew Lew (dla mniej kumatych - znów sunę z aluzjami fryzjerskimi, więc nie mylić proszę tego Zbycha z innym Zbigniewem Lwem) Wodecki - podobno Gąsowski, jak uznali producenci, ze swym wokalem bardziej nadaje się do żeglarstwa, natomiast Bajor jest za młody. Kilka odcinków emitowanych na żywo sprzed siedziby PZPN będzie stanowić swoiste novum w tegorocznej edycji, podobnie jak fakt, że prawa do emisji wykupiło kilka stacji i rozgłośni jednocześnie. Prasa, wiadomo, ma dostęp nielimitowany. Będzie się działo, bez dwóch zdań. Atmosferę ma podkręcić - czy trzeba ją jeszcze nakręcać dodatkowo? - ruszająca na dniach kampania promocyjna, prowadzona na wszelkie możliwe sposoby. Przetarg na jej - kampanii - organizację ogłoszono jeszcze za kadencji Leo (swoją drogą, zapobiegliwe są te nasze dziadki, prawda?), zaś rozstrzygnięto go w ekspresowym tempie w ubiegłą sobotę. Jak powiadają wtajemniczeni, 30% budżetu kampanii ma sfinansować miłościwie nam panujacy PZPN, resztę wykładają sponsorzy. Stratedzy ze strony producenta i piłkarskiej centrali szacują wstępnie, że serial ma przyćmić oglądalnością Taniec z Gwiazdami, Jak oni śpiewają oraz Wiadomości. Razem wzięte, naturalnie. Goście specjalni, eksperci w studio, nocne maratony, analizy, quizy i cholera wie, co jeszcze. Każdy z kandydatów zostanie przesłuchany przed kamerami przez Lisów Dwoje, Rymanowskiego oraz Olejnik. Prezes Lato zapewnił, że odpowiednie komórki PZPN organizują bogaty program artystyczno-kulturalny, który uświetnić ma wybory selekcjonera oraz wypełnić luki w programie, gdy Beton będzie obradował za zamkniętymi drzwiami. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że do występu przymierzani są Don Wasyl oraz Majka Jeżowska. I jeszcze, uwaga - nieletni proszę zamknąć oczy! - na wewnętrznym raucie dla VIP-ów cycki ma pokazać sama Cichochłopek! Menedżerka artystki jest już w tej sprawie, jak ustalili dziennikarze pewnej codziennej gazetki, po słowie z prezesem Grzegorzem. Hitem ma być biały dym w pzpn-owskiej kotłowni, który, na wzór konklawe, oznajmi zniecierpliwionej publice (zgromadzonej przed telewizorami oraz na ulicach stolicy), że działacze wychlali już cały zapas wódki i dokonali wyboru selekcjonera.

Wiedzcie jednak, że tak naprawdę to niewiele mnie obchodzi, kto tym selekcjonerem zostanie. Ktokolwiek by to nie był, nie on będzie grał. Nawet sam Copperfield cudów by nie dokonał, gdyby przyszło mu pracować z piłkarzami, których olbrzymia większośc szansę na grę otrzymuje jedynie w tej całej reprezentacji. Chociaż jak teraz sobie pomyślę, to pewnikiem najbardziej nadawałby się Smuda. No bo spójrzcie tylko - facjata słusznie i prawdziwie polska, natomiast gadana bardziej jakby w stylu naturalizowańców, z dwuletnią góra kadencją. Nie słyszałem, by choć ze dwa zdania kiedyś po naszemu poprawnie sklecił. Ale mi tam to w sumie nie przeszkadza, w zasadzie sam jestem niepiśmienny. Generalnie więc - takie dwa w jednym, we Franciszku, znaczy się. Bo i szkoły jakieś pokończył zagraniczne, ale i do dziadów umizgi już począł czynić. Bo selekcjoner, wiedzcie, to nade wszystko swój chłop być musi. A Smuda, jak sam zapewniał niedawno, z każdym się dogada. Po cóż więc Prezes i jego przydupasy mają szukać kogoś innego?

Aby skomentować musisz być zalogowany
 

Brak komentarzy



Dodaj do:



r e k l a m a
         Regulamin                   O firmie                   Kontakt                   Reklama                            
© 2008 Sportfans. All Rights Reserved.
powered by Quadromedia