|
|
Komentarz
 |
Niemiecka międzynarodówka |
2010-06-15 |
 |
Piłka nożna |
|
Przez cały czas jestem pod wrażeniem niedzielnego zwycięstwa Niemców nad "Kangurami". Nie jest to spowodowane rozmiarami wygranej, ale stylem w jakim ją osiągneli. Znakomicie zaprezentowali się boczni pomocnicy i obrońcy. Grą bardzo dobrze kierował Schweinsteiger i chyba nikomu nie brakowało zarozumialca Ballacka. Ciekawy jest jednak fakt że przy wszystkich czterech bramkach udział mieli zawodnicy, którzy rodowitymi Niemcami nie są: 1:0 Podolski (POLSKA) 2:0 Klose (POLSKA) 3:0 Moller (asysta Podolski) 4:0 Cacau (Brazylia) asysta Ozil (Turek urodzony w Gelsenkirchen).
W tamtym meczu wystąpili także inni piłkarze mający swoje korzenie w innym kraju niż Niemcy: Khedira (Tunezja), Mario Gomez (ojciec Hiszpan), Marin (Bośnia i Hercegowina). To jednak nie koniec międzynarodowego zaciągu kadry Loewa, który na Mundial zabrał jeszcze: Denisa Aogo (Nigeria), Jerome Boatenga (Ghana), Serdera Tasci (Turcja) Piotra Trochowskiego (POLSKA). Wszystkich razem jest 11, czyli niemal połowa kadry naszych zachodnich sąsiadów to można by rzec obcokrajowcy.
Może takie połączenie wielokulturowe to dobry pomysł?? Jestem jednak przekonany, ze w Polsce to by nie przeszło, a jeśli już to na krótką metę, tak jak w przypadku Olisadebe i Rogera.
Aby skomentować musisz być zalogowany
 |
| |
jakby dobrze spojrzeć na drużynę Francji to tam także: Algieria, Maroko i Tunezja :-) |
|
|
 |
|
|
| |
|
|